Marketing własny? Czyli promuj siebie by zdobyć pracę

Znalezienie dziś dobrej pracy jest po prostu trudne i nie ma co się oszukiwać zajmuje sporo czasu, wymaga włożenia wysiłku. Dotyczy to zwłaszcza tych osób, które ubiegają się o stanowiska, na które aplikuje wielu kandydatów. Jak zrobić dobre wrażenie na rekruterach? Czy do budowania swojego wizerunku jako pracownika można wykorzystać promocję w sieci?

Szekspir mawiał, że świat to teatr a my, ludzie pełnią w nim rolę aktorów. To powiedzenie ma w sobie bardzo dużo prawdy – należałoby jeszcze dodać, że jako aktorzy odgrywamy różne role. Inaczej zachowujemy się w środowisku pracy, inaczej wobec życiowych partnerów a jeszcze inaczej kiedy idziemy sami na spacer z psem. Jako osoby aplikujące na jakieś stanowisko pracy powinniśmy zadbać o wizerunek – nie chodzi tu o udawanie czy kłamanie, bo to nie ma na dłuższą metę sensu, lecz o to by pokazać się rekruterowi od jak najlepszej strony.

Porady nie od parady

Poradniki każą zwykle skupić się na CV oraz liście motywacyjnym – i mają dużo racji, choć pamiętać trzeba też o innych aspektach o czym szerzej za chwilę. CV i list motywacyjny to zwykle podstawowe dokumenty, które wysyła się do potencjalnego pracodawcy. Żaden z tych dokumentów nie powinien mieć zbyt dużej objętości, żaden też nie może zawierać literówek czy jakichkolwiek innych błędów a już zwłaszcza ortograficznych. Stara, dobra zasada mówi, że każde CV powinno być dopasowane do konkretnej oferty pracy – tak, aby uwypuklić w nim potrzebne w danej pracy kompetencje. CV i list motywacyjny najlepiej sprowadzić do formatu, którego nie można edytować, czyli zwykle do formatu .pdf. Poradniki wspominają też o rozmowie rekrutacyjnej – nie zapominajmy o odpowiednim stroju – nie zawsze trzeba wbijać się w garnitur, jednak elegancja nikomu jeszcze nie zaszkodziła i trzeba o niej pamiętać.

Kandydat złapany w sieć

W dobie XXI wieku kandydaci powinni mieć na uwadze siłę jaką daje promocja w sieci. Nie chodzi tu o to by wykupić reklamy na portalu internetowym, ale o to by zatroszczyć się o wygląd swoich profili na portalach takich jak GoldenLine czy LinkedIn – bardzo często „grasują” tam rekruterzy. Zadbajmy też o ścisłości spójność danych – informacje zamieszczone w sieci muszą pokrywać się z tymi z CV. Zwróćmy też uwagę na nasz facebookowy profil. Czy nasze zdjęcia i wpisy są widoczne dla wszystkich? Jeśli tak to może warto zatroszczyć się o naszą prywatność? Zwłaszcza jeśli mamy w social media wiele zdjęć pokazujących imprezową stronę naszego życia. Przyszły pracodawca może wyciągnąć z nich daleko idące wnioski.

Źródło marketingspolecznosci.pl